Po ludzku: ta strona piecze ciasteczka na Twoim komputerze. W języku urzędowym: ta strona używa cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
image1 image2 image3

W mediach

Kulisy kryminału retro

   Kryminał retro to taka bestia, która wysysa z autora wszystkie siły witalne, przyprawia o palpitacje serca, mdłości, a na koniec i tak zawsze odbija się czkawką. Wcale nie przesadzam, praca nad tego typu powieścią jest jak wyrok z klauzulą natychmiastowego wykonania. Niby to tylko kilka miesięcy wyjęte z życiorysu, lecz jednak… - Krzysztof Koziołek zdradza kulisy powstawania powieści "Imię Pani". Całość przeczytasz na blogu "Nowe Horyzonty">>

"Góra Synaj" od kuchni

   Co trzeba zrobić, żeby kryminał retro był naprawdę wiarygodny? Jakie pułapki czekają na pisarza? Dlaczego autor biegał po mieście z kserówkami w dłoni? Jak ważne dla takiej powieści jest tło historyczne? Odpowiedzi na te pytania - i wiele innych - znajdziecie w rozmowie Krzysztofa Koziołka z Piotrem Gajkiem z Telewizji Regionalnej.

"Furia" doczeka się kontynuacji!

Z przyjemnością informujemy, że Krzysztof Koziołek podpisał umowę wydawniczą na rozwinięcie powieści "Furia rodzi się w Sławie" w serię. Licencję od autora kupiło wydawnictwo Akurat (imprint wydawnictwa MUZA SA). Kolejne 3 tomy kryminału retro zostaną wydane w 2017 i 2018 roku.

Krwawiąca granica

   Powieści Krzysztofa Koziołka są skierowane do dorosłych i młodzieży. To sensacje i kryminały, w których trup ściele się gęsto, ale przemoc ma wymiar konwencjonalny. Autor nią nie epatuje, skupia się raczej na kulturowo-historycznym podłożu opowieści. Akcja wielu jego książek rozgrywa się na terenie województwa lubuskiego, ale za każdym razem pisarz stara się zmieniać miasto, by nie nudzić czytelników – czytamy w artykule Marcina Kube na łamach Rzeczpospolitej.

Czytaj więcej: Krwawiąca granica

Bookman w kryminalnej odsłonie

Najnowszy projekt Krzysztofa Koziołka spotkał się z ogromnym zainteresowaniem czytelników, nie tylko zresztą miłośników kryminałów! Na ich życzenie prezentujemy kilka fotografii z niezwykłej sesji zdjęciowej, w której autor palmę pierwszeństwa oddał tym razem płaszczowi wykonanemu z okładek jego powieści. Jak widać po niektórzych zdjęciach, "kryminalne" nie musi wcale oznaczać "śmiertelnie poważne"! Autorem zdjęć jest Mariusz Kapała.

krymi plaszcz koziolka 3 light kadr krymi plaszcz koziolka 2 light kadr

 

krymi plaszcz koziolka 7N light kadr

 

Czytaj więcej: Bookman w kryminalnej odsłonie

Pełnokrwisty kryminał

   Góra Synaj to pasjonujący, inteligentny i kompletnie nieprzewidywalny kryminał, oferujący sobą zarówno świetnie skonstruowaną intrygę, jak i niezwykle barwnie, ciekawie i przekonująco nakreślony świat przedwojennego Dolnego Śląska. Uświadczymy tu wartkiej akcji, licznych zaskoczeń i niespodzianek, intrygujących bohaterów i wyjątkowego, niepowtarzalnego klimatu tamtych dawnych czasów, którego nie ma się ochoty przestawać chłonąć długo po dotarciu do ostatniej strony lektury... – czytamy w recenzji Urszuli Janiszyn na portalu opetaniczytaniem.pl.

Czytaj więcej: Pełnokrwisty kryminał

Ten pomysł podali mu więźniowie

Batman walczył z Jokerem. Superman bronił słabych i uciśnionych. Bookman staje do walki z nieczytającymi. Dwóch pierwszych stworzyła Ameryka, ten trzeci urodził się w Polsce.

krymi plaszcz koziolka 1 light
Tak, to nie żart, Bookman jest Polakiem! Nazywa się Koziołek, Krzysztof Koziołek, ma 38 lat, tydzień temu wydał dziesiątą powieść, a z kiepskim czytelnictwem nad Odrą i Wisłą zamierza walczyć za pomocą... płaszcza. Jeszcze raz: to nie jest żart.

Legenda z piekła rodem

Do pewnych rzeczy dorabia się tak zwaną legendę, czyli historię, która chwyta za gardło i przyciska do ściany, czasami powoduje uśmiech na twarzy, innym razem przyprawia o łzy. Cel jest zawsze jeden: sprawić, aby o pisarzu, piosenkarce czy aktorze pisała cała kolorowa prasa, rozprawiały wszystkie telewizje śniadaniowe, a internetowe łącza grzały się do czerwoności.
– W moim przypadku nie trzeba niczego wymyślać, tę historię napisało życie i to w jakim kryminalnym wydaniu! – śmieje się Koziołek.

Czytaj więcej: Ten pomysł podali mu więźniowie

Naziści śnią mi się po nocach

   Nie liczyłem, ile przeczytałem materiałów do „Góry Synaj”, natomiast przy kolejnej części wyszło mi sześć tysięcy stron różnych książek. Czasami tak zwany research to tak niewdzięczne zadanie, że czyta się książkę, która ma 200 stron, a wyciąga się z niej informację ważną, kluczową, która zamyka się w powieści w… jednym zdaniu! Naprawdę! Ale te 200 stron trzeba przeczytać, żeby to jedno zdanie wiernie oddawało czy to topografię, czy nastroje społeczne, czy kwestie kulturowe niezbędne do zbudowania tła powieści – mówi Krzysztof Koziołek w rozmowie z Mariuszem Pojnarem w Tygodniku Krąg.

Czytaj więcej: Naziści śnią mi się po nocach

Najprostszy jest skandal

- Taka luźna wymiana zdań. Puściłem mimo uszu, ale po paru tygodniach zaświtało mi, a może to nie jest takie złe? Akurat umówiłem się na zdjęcia i wyszperałem stary płaszcz z garażu znajomych. Plan nabrał realnych kształtów i płaszcz wkrótce był gotowy - na łamach Gazety Wyborczej Krzysztof Koziołek zdradza kulisy najnowszego projektu. Śmiało można powiedzieć, że jedynego takiego w skali świata!

Czytaj więcej: Najprostszy jest skandal