Po ludzku: ta strona piecze ciasteczka na Twoim komputerze. W języku urzędowym: ta strona używa cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
image1 image2 image3

Bohaterowie są świetni

Polski kryminał retro, o którym niestety nie jest głośno, a powinno być. Dlaczego? - czytamy na portalu ekulturalni

"Furia rodzi się w sławie" to bardzo dobry, prosto napisany kryminał retro. Wartka akcja, tło historyczne, czarny humor, wiedźmy, potajemne spotkania kochanków to przedsmak tego, co czeka Was w książce. Utwór ten spodoba się na pewno 'smakoszom' tego gatunku. Wymagane jest od nas intensywne myślenie, gdy czytamy książkę. Przeczytanie pierwszych czterdziestu stron szło mi bardzo ciężko, jednak potem wciągnąłem się w akcję na dobre. Autor zadbał o najmniejszy szczegół w opisywaniu otoczenia. Na początku książki znajdziemy mapę Sławy, zaś na końcu indeks nazw topograficznych. Bohaterowie są bardzo charyzmatyczni i wyraziści. Od początku polubiłem Antona Habichta (jednego z głównych postaci), choć czasem wkurzał mnie swoim zachowaniem.
(cała recenzja tutaj>>)