image1 image2 image3

Nie pozwól mi umrzeć

   Premiera najnowszej powieści Krzysztofa Koziołka, thrillera medycznego "Nie pozwól mi umrzeć", już za nami! Tym razem autor w kryminalną intrygę wplata niezwykle kontrowersyjny temat szczepień, doprawiając to wszystko frapującymi wątkami obyczajowymi. Mieszanka, która wyszła spod jego klawiatury: iście wybuchowa!

   Opis z okładki:
   Z jednej strony potężny koncern farmaceutyczny. Z drugiej troje obcych sobie ludzi.
   Damian Saran zgłasza na policji zaginięcie żony, która nie wróciła do domu z pracy w agencji reklamowej. Dalia Chyba przeżywa trudne chwile po rozwodzie będącym efektem rodzinnej tragedii. Komisarz Ryszard Grodzki sprawdza okoliczności śmiertelnego wypadku bliskiej osoby starego znajomego.
   Pozornie niezwiązane ze sobą sprawy łączą się, kiedy wszyscy troje stają na drodze szczepionki, która lada chwila ma trafić na rynek. Na jednej szali znajdą się tysiące ludzkich istnień, na drugiej miliardowe zyski.
   To będzie walka na śmierć i życie.



   Blurby z okładki:
   Krzysztof Koziołek po raz kolejny odważył się podjąć kontrowersyjny temat. Jego thriller medyczny wywołał we mnie skrajne emocje. Po lekturze długo nie mogłam ochłonąć. Ta historia trzyma w napięciu aż do samego końca, a przy tym porusza najczulsze struny. Przerażające, że taki dramat mógłby dotknąć praktycznie każdego z nas.
Sara Samusionek, blog "Literacki kącik Sary"

   "Nie pozwól mi umrzeć" to ekscytujący thriller medyczny, w którym sprawy pozornie niemające ze sobą związku nagle się łączą. Książka niesamowicie wciąga, zaskakuje i uświadamia, że tuż obok nas toczą się rozgrywki, o jakich nie mamy pojęcia. Przygotujcie się na plątaninę zagadek i na kluczenie między dobrem a złem, gdzie stawką są bajońskie sumy oraz... ludzkie życie. Nie będziecie się nudzić!
Ewelina Krzewicka, blog "Ejotkowe postrzeganie świata"

  Książka ma 394 strony, okładka miękka ze skrzydełkami (zadruk okładki obustronny). Cena okładkowa: 39,00 zł.

   Recenzje z sieci:

   Niesamowicie pozytywne zaskoczenie

   - Serio ostrzegam, że dwa-trzy wieczory wam jegomość Koziołek zabierze z życia. Ale warto... - pisze Paweł Skutecki, poseł na sejm RP i jednocześnie bloger książkowy. - W praktyce nie jest ze mną tak łatwo. Połknąłem całego Cobena, Larssona, całą Gerritsen i tabuny pomniejszych zdobywców Top Ten. Temat szczepień znam na wylot. Żadna ściema nie przejdzie, i powiem szczerze, „Nie pozwól mi umrzeć” niesamowicie pozytywnie mnie zaskoczyło. (...) Koziołek trafia na listę moich ulubionych autorów, a ta powieść na regał z ulubionymi książkami - czytamy dalej.
   Cała recenzja tutaj>>

  
   Każdy strzęp informacji ma znaczenie

   - Zaczytywałam się w thrillerach medycznych Robina Cooka czy Kena McClure'a i śmiało mogę postawić Koziołka na tej samej półce. Świetnie poradził sobie z tematyką, w niczym nie był gorszy od wspomnianych zagranicznych mistrzów gatunku. Jedynie nowinek technologicznych siłą rzeczy miałam więcej. W tej książce nie znajdziecie zbędnych opisów, pustych dialogów czy nudnych fragmentów. Tutaj wszystko jest po coś, każdy strzęp informacji ma znaczenie - czytamy w pierwszej, przedpremierowej recenzji Eweliny Krzewickiej.
   Całą przeczytasz tutaj>>



   Mistrz żonglerki słownej
  
- Autor do klawiatury siada po głębokim researchu. To nie wszystko, jeśli tylko pisarz zechce, wprowadza czytelnika w stan wstrząśnienia emocjonalnego - pisze Sara Samusionek. - Uczucia bohaterów przechodzą na czytelnika. Uważajcie! Niby spokojnie rozwijająca się fabuła, ale śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, nabiera tempa, robi się niebezpiecznie. A przy tym wszystkim wydaje się, że poznałeś już bohaterów, a oni zaskakują cię wciąż na nowo. Tak, zdecydowanie mistrzowska żonglerka słowna.
   Cała recenzja tutaj>>


   Wirówka myśli
i emocji

  - Książka napisana jest w taki sposób, że wręcz nie mogłam jej odłożyć - czytamy w recenzji Izabeli Kurasik-Gwardy. - Autorowi udało się zbudować tak napięcie, że moje szare komórki pracowały cały czas podczas czytania na najwyższych obrotach.  Zwroty akcji tak zaskakujące, że trudno złapać oddech. Bohaterzy niejednoznaczni do oceny, bo trudno ocenić postępowanie kogoś, kto jest po traumatycznych przeżyciach. Celność niektórych uwag godna pozazdroszczenia. Wulgaryzmy, których nie lubię w literaturze tu są na swoim miejscu - czytamy dalej. - Książka zostawia czytelnika z wirówką myśli i emocji!
   Więcej tutaj>> 
 
  
   Powaliła mnie na kolana

   - Najnowsza książka Krzysztofa Koziołka powaliła mnie na kolana - pisze Dorota w recenzji przedpremierowej. - Lektura tak bardzo mnie wciągnęła, że nie zauważyłam upływającego czasu, a kiedy skończyłam ją czytać, już świtało. Jeśli ktoś z Was lubuje się w kryminałach czy thrillerach medycznych z czystym sumieniem polecam "Nie pozwól mi umrzeć" Krzysztofa Koziołka. Uważam, że jest ona napisana na poziomie światowym i spokojnie mogłabym postawić w jednym rzędzie z powieściami Palmera lub Cooka – moich guru, jeśli chodzi o thrillery medyczne.
   Cała recenzja tutaj>>

 
   Przeczytałam ją w dwa dni

  - Książkę przeczytałam w ciągu dwóch dni, nie mogłam odłożyć egzemplarza dopóki nie poznałam rozwiązania intrygi - pisze Alicja P. - Pomysł na thriller przypadł mi do gustu, cieszę się, że autor nie bał się trudnego zagadnienia, dzięki swoim pomysłom ciągle się rozwija. Podoba mi się wydanie książki z prostą, lecz sugerującą mroczną treść obwolutą. Uwagę przyciąga oryginalne wykonanie wnętrza okładek - czytamy dalej.
   Całość przeczytasz tutaj>>

  
   Atmosfera gęstnieje z każdą stroną


   - Miłośnikom sensacji z medycyną w tle gorąco ten tytuł polecam. Czyta się go błyskawicznie, a jego treść zawiera wszystko, co właściwe temu gatunkowi - pisze Bernardeta Łagodzic-Mielnik w swojej recenzji.  - Odkrywane fakty mrożą krew w żyłach i ukazują bezwzględność w zdobywaniu fortun kosztem ludzkiego życia i zdrowia. Napięcie budowane jest powoli, aczkolwiek skutecznie. Akcja jest wartka i zawiera w sobie kilka niespodzianek, które są prawdziwym zaskoczeniem. Ich zawarcie podkręca atmosferę, która gęstnieje z każdą kolejną stroną. Układanka z trzech elementów, które niewiele mają wspólnego, układa się w misternie utkaną całość, przy końcu książki wszystko już wydaje się bardzo spójne, przemyślane i przerażające. Ta książka może trafić mocno do Waszego umysłu.
   Cała recenzja tutaj>>

   Patronat medialny: