Po ludzku: ta strona piecze ciasteczka na Twoim komputerze. W języku urzędowym: ta strona używa cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
image1 image2 image3

Brawurowy thriller Koziołka

Najnowsza powieść Krzysztofa Koziołka "Operacja Aksamit" już w sprzedaży. Autor kolejny raz antycypował wydarzenia, które - już po napisaniu książki - zaczęły się dziać naprawdę. Dreszcze przechodzą tym większe, iż dotyczy to najważniejszych faktów z najnowszej historii Polski!

operacja aksamit str1 small"Operacja Aksamit" to thriller spiskowy (nazywany też konspiracyjnym). Na razie możemy zdradzić opis z okładki:
Na terenie opuszczonej fabryki w Nowej Soli policja znajduje ciało bezdomnego. Sekcja zwłok wykazuje, że mężczyzna zapił się na śmierć.

W tym czasie w warszawskiej restauracji minister spraw wewnętrznych spotyka się z prezesem Narodowego Banku Polskiego. Przy ośmiorniczkach popijanych wykwintnym koniakiem omawiają interes, który przyniesie im niewyobrażalne pieniądze.
Śmiercią bezdomnego zaczyna interesować się dziennikarz Andrzej Sokół. Pomaga mu życiowa partnerka, Sara Bednarz, na co dzień funkcjonariuszka ABW. Pozornie nieistotna sprawa szybko przeradza się w śledztwo zakrojone na niespotykaną dotąd skalę.
Sokół i Sara Bednarz stają się zagrożeniem dla grupy Aksamit – stworzonej przez kilku polityków partii rządzącej – która nie cofnie się przed niczym, aby przekręt stulecia doprowadzić do samego końca.

A tak o najnowszym thrillerze Koziołka pisze Aleksander Majewski, dziennikarz, autor książek (blurb z okładki): Kto powiedział, że akcja dobrej powieści sensacyjnej musi rozgrywać się gdzieś w cieniu wielkich wieżowców ogromnych metropolii? Krzysztof Koziołek, przenosząc akcję „Operacji Aksamit” w inne miejsca, udowadnia, że układ mafijno-polityczny może dopaść człowieka wszędzie. Autor brawurowo wciąga czytelnika w walkę swoich bohaterów z emisariuszami bezdusznej państwowej machiny rodem z PRL-u.

O premierze "Operacji Aksamit" napisał już m.in. portal wpolityce.pl:
- Sęk w tym, że Koziołek w swojej książce, napisanej już kilka miesięcy temu porusza kwestie, które dopiero teraz ujrzały światło dzienne. A może opis szczegółów afery reprywatyzacyjnej i udziału członków rodziny prominentnych polityków był zasługą zdolności profetycznych Koziołka?

I dalej tym tropem, ale już w innej recenzji: - Jeśli tak było, to K. Koziołek powinien awansować na głównego szefa ABW lub CBŚP - czytamy na stronie echogorzowa.pl.


Książka ma 246 stron, w sprzedaży detalicznej kosztuje 30 zł.

Ebooki także są już dostępne!